- Europa osiągnęła rekordowy poziom wydatków na cele wojskowe, co było spowodowane niestabilną sytuacją na Ukrainie i presją ze strony Stanów Zjednoczonych.
- Efekt ekonomiczny zależy przede wszystkim od możliwości zastąpienia importu zagranicznego regionalną produkcją zaawansowaną technologicznie.
- Wzrost wydatków na obronność stwarza dylemat fiskalny: czy chodzi o bezpieczeństwo narodowe, czy o stabilność usług socjalnych.
Wygląda na to, że czas spokoju minął. Po dekadach korzystania z tego, co nazywano dywidendami pokoju, Europa obudziła się w dość burzliwym krajobrazie geopolitycznym. Połączenie wojny na Ukrainie, wzrostu potęgi Chin i niekiedy burzliwych relacji z Waszyngtonem skłoniło Stary Kontynent do podjęcia decyzji. strząśnij kurz ze swojego uzbrojenia i znacząco zwiększyć budżet wojskowy.
To nie tylko kwestia bezpieczeństwa, ale prawdziwe trzęsienie ziemi w gospodarce. Mówimy o wyścig w kierunku remilitaryzacji czego nie widziano od końca lat 60. XX wieku. Podczas gdy reszta świata rozwijała się w umiarkowanym tempie, Europa rozpoczęła masową ekspansję inwestycyjną, próbując zniwelować lukę w bezpieczeństwie, która powstała po latach cięć i dezinwestycji w sektorze obronnym.
Rekordowe liczby i wsparcie ze strony NATO
Patrząc na liczby, skok jest imponujący. W ostatnim roku fiskalnym europejskie wydatki na wojsko wzrosły o 12,6%, co stanowi wzrost o około 85.000 miliardów euro i osiągnęło... rekordowa kwota ponad 454.000 miliardów euroAby dać Państwu pojęcie o skali, wzrost ten jest pięciokrotnie wyższy od średniej światowej, która wyniosła skromne 2,5%.
Zjawisko to nie jest dziełem przypadku. Na szczycie w Hadze państwa NATO uzgodniły, że wydatki na bezpieczeństwo powinny być ukierunkowane na osiągnięcie 5% produktu krajowego bruttoCel ten podzielony jest na 3,5% na obronę centralną i 1,5% na wydatki pomocnicze. Chociaż niektórzy przywódcy, tacy jak Pedro Sánchez w Hiszpanii, uznali to zobowiązanie za nierozsądne, ponieważ kraj ma już Dług publiczny jest dość wysoki i presji inflacyjnej, ogólna tendencja jest wzrostowa.
Na mapie Europy widać wyraźnych protagonistów. Niemcy stały się motorem tego wzrostu, realnie zwiększając finansowanie wojskowe o 18%, sięgając 95.000 miliardów euro. Berlin jest w zasadzie odpowiedzialny za… ćwierć całego wzrostu wydatków europejskich w ciągu ostatnich dwóch lat. Dochodzi do tego jeszcze sytuacja w krajach nordyckich, takich jak Finlandia i Szwecja, które podwoiły swoje budżety w porównaniu z tym, co wydawały jeszcze kilka lat temu.
Rzeczywisty wpływ na Twój portfel i PKB
Tu robi się ciekawie. Czy to faktycznie dodaje pieniędzy do gospodarki, czy to po prostu marnotrawstwo? Według analityków Goldman Sachs efekt jest pozytywny, ale ograniczony. Mnożnik fiskalny szacuje się na 0,5, co oznacza, że za każde zainwestowane sto euroPKB wzrosłoby o około pięćdziesiąt. Ale uwaga, jest pewien haczyk: stanie się tak tylko wtedy, gdy przestaniemy kupować za granicą i zaczniemy produkować w kraju.
Największym problemem jest to, że Europa jest stałym klientem Stanów Zjednoczonych, importując prawie 80% ich arsenału. Instytut w Kilonii sugeruje, że jeśli uda się zmienić nastawienie i zastąpić amerykańską broń… zaawansowana regionalna technologia wojskowaEuropejski PKB mógłby rosnąć rocznie w przedziale od 0,9% do 1,5%. W konkretnym przypadku Hiszpanii szacuje się, że osiągnięcie 2% PKB w wydatkach na obronę mogłoby stworzyć ponad 25.000 XNUMX miejsc pracy.
Zwycięzcy, przegrani i wyzwania przemysłowe
- Fragmentacja produkcyjna: Duplikacja systemów i brak koordynacji między krajami zwiększają koszty.
- Zależność zewnętrzna: Technologia amerykańska pozostaje punktem odniesienia, utrudniającym europejską autonomię.
- Stabilność fiskalna: Ryzyko, że wzrost długu publicznego spowoduje wzrost oprocentowania obligacji skarbowych.
Plan ReArm Europe ma na celu zebranie 800.000 miliardów euro w ciągu czterech lat. Aby to osiągnąć, Bruksela proponuje uruchomienie klauzuli wyjścia z Paktu Stabilności i Wzrostu, pozwalającej państwom członkowskim na zwiększenie wydatków bez uznania tego za nadmierny deficyt. Budzi to jednak niepokój na rynkach, ponieważ istnieją obawy, że finansowanie zbrojeń będzie wymagało... ciąć wydatki socjalne lub podnieść podatki, czego społeczeństwo nie przyjęłoby dobrze.
Dylemat państwa opiekuńczego
Tradycyjnie kraje europejskie projektowały swoje gospodarki tak, aby priorytetowo traktować usługi socjalne i stabilność. Inwestowanie tak dużych środków w wojsko mogłoby prowadzić do konfliktu interesów. Chociaż rząd Hiszpanii twierdzi, że nie zamierza rezygnować z wydatków socjalnych, w Wielkiej Brytanii pojawiły się już ostrzeżenia, że... Mogą wystąpić zmiany w innych elementach w celu zbilansowania rachunków wojskowych.
Mimo wszystko jest też pozytywna strona. Wyścigi zbrojeń często są katalizatorami innowacji technologicznych, które ostatecznie przynoszą korzyści przemysłowi cywilnemu. Wzrost PKB o 1% na obronność mógłby zwiększyć długoterminowa produktywność o 0,25%Wspieranie takich sektorów, jak zaawansowana produkcja i usługi technologiczne, pod warunkiem, że struktura przemysłowa będzie miała zdolność wchłonięcia takiej ilości inwestycji.
Remilitaryzacja Starego Kontynentu jawi się jako miecz obosieczny: szansa na ożywienie nieco uśpionego przemysłu i zmniejszenie zależności od stron trzecich, ale z ciągłym ryzykiem narażenia na szwank stabilność rachunków publicznych i modelu opieki społecznej. Ostatecznie Europa musiała uciec się do strachu i presji geopolitycznej, aby uruchomić machinę gospodarczą, która w przeciwnym razie pozostałaby w cyklu bardzo słabego wzrostu.